Jak nauczyć się angielskiego (i nie tylko) w domu? [2020]

JAK NAUCZYĆ SIĘ ANGIELSKIEGO (I NIE TYLKO) W DOMU? 

Poradnik ostateczny [2020]

Kolejny raz przystępujesz do wyzwania jakim jest nauczenie się języka obcego? Czujesz się zdezorientowany ­– tyle metod, książek, filmików na YouTube, kursów.

Już próbowałeś, ale się nie udało?

Ogarnia Cię frustracja, poirytowanie, a może złość?

Dobrze!

Dobrze, że tu jesteś.

Przygotowałem kompleksowy MEGA poradnik , który krok po kroku pokaże Ci jak nauczyć się języka obcego. Ponad 10 000 słów, 6 rozdziałów, 3 autorskie szablony, video poradnik i wiele inspiracji w postaci filmów i cytatów.

Gotowy?

Wszystko znajdziesz TUTAJ.

Jak nauczyć się języka obcego raz a dobrze?
Wstęp
Przygotowania

Przygotowania – zapomniany element układanki

Budowanie samodyscypliny

Budowanie pozytywnej samodyscypliny

Wprowadzenie do efektywnej nauki

Wprowadzenie do zagadnień efektywnej nauki

Przygotowanie materiałów

Przygotuj materiały

Szlifowanie umiejętności teoretycznych

Szlifowanie umiejętności teoretycznych

Szlifowanie umiejętności praktycznych

Szlifowanie umiejętności praktycznych

Bonus

50 fiszek wykorzystujących mnemotechniki

WSTĘP

Na początku chciałbym Ci powiedzieć, że bardzo się cieszę, że tu jesteś. Każdy nowy czytelnik wiele dla mnie znaczy. Dlaczego? Bo wiem, że jesteś wartościową osobą. Chcesz się uczyć, a takie osoby cenię.

Zawsze, gdy widzę u kogoś zapał do nauki i ciekawość to pojawia się u mnie uczucie radości. To pragnienie poszerzania swojej wiedzy – a do tego połączone jeszcze z uśmiechem – radują moje serce. Tak więc mam małą prośbę! Uśmiechnij się na dobry początek. O tak! Mocniej!

Możesz się zastanawiać, co takiego tutaj znajdziesz. Nagłówek brzmiał bardzo obiecująco, a jaka jest rzeczywistość? Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz. Wręcz przeciwnie – jestem przekonany, że dowiesz się więcej, niżeli oczekiwałeś w pierwszej kolejności.

Przeglądając artykuły czy filmy na YouTube z zakresu nauki języków zawsze znajdowałem porozrzucane informacje – szczególnie jeżeli chodzi o źródła polskie.

W jednym miejscu jakaś technika, w drugim kurs języka w dwa tygodnie. Magiczne triki, sposoby na skróty, gotowe plany, poligloci przekonujący, że „wystarczy po prostu uczyć się codziennie” a sukces przyjdzie sam.

Tak – te stwierdzenie to akurat czysta prawda. Jednak mało kto mówi, w jaki sposób zrobić to krok po kroku.

Część planów, filmów, źródeł jest naprawdę dobra, ale brak w nich uporządkowania.

Ja wpadłem na coś innego.

Zdecydowałem się na połączenie mojej wiedzy z kilku obszarów, żeby stworzyć dla Ciebie kompletny poradnik ułożony w proces, w którym dowiesz się jak nauczyć się języka obcego.

Czego się tutaj nauczysz?

  • Poznasz podstawową technikę budowania pozytywnej samodyscypliny – oddam w Twoje ręce instrukcje i narzędzia, dzięki któremu zaczniesz w końcu uczyć się każdego dnia – niezależnie od pogody, pory roku i humoru.
  • Znajdziesz głęboką motywację – jeżeli do tej pory miewałeś słomiany zapał, to pokażę Ci w jaki sposób, będziesz mógł to zmienić. Pomogę Ci odkryć Twoją głęboką motywację.
  • Zaznajomisz się ze sposobami do usuwania przeróżnych barier i budowania wspierającego sposobu myślenia. Umysł może być naszym największym przyjacielem – niestety bardzo często bywa zupełnie odwrotnie.
    • „Boję się popełnić błąd”
    • „I tak mi nie wyjdzie”
    • „Próbowałem i tak mi nie wyszło”
    • „Znajomi będą na mnie krzywo patrzeć” – często takie myśli powtarzane wiele razy powodują, że ludzie się poddają. Wcześniej nawet nie podejmując próby.
  • Wprowadzisz szereg narzędzi i metod szybkiej i efektywnej nauki. Pewnie już wiesz, że szkoła nie nauczyła nas tego jak się uczyć. Jednocześnie wymagała (lub wymaga jeżeli dalej jesteś uczniem) przyswajania ogromnej ilości wiedzy. Pokażę Ci szereg technik i dobrych praktyk, które pomogą informacji na stałe osiąść w Twojej głowie.

Nie ma złych uczniów, są tylko mizerne metody nauczania. ~ Sebastian Leitner

Moja filozofia

Możesz się zapytać, dlaczego oddaję taką ilość wiedzy zupełnie za darmo.

Otóż mam taką swoją małą misję. Chcę, żeby każda osoba w Polsce – jeżeli tylko chce, mogła nauczyć się języka obcego. Chcę, żeby coraz mniej ludzi mówiło „Nie mam talentu/czasu/chęci/wstaw inną dowolną wymówkę”.

Pragnę, aby ludzie dzięki nauce języka stawali się bardziej pewni siebie, poczuli, że mogą być naprawdę skuteczni, zdobyli nową pracę i dzięki temu pracowali na wspólne dobro.

To moja cegiełka do Positive-Sum World. Filmik na ten temat możesz zobaczyć poniżej. Polskie napisy są dostępne.

No i nie owijając w bawełnę, chciałbym, żeby blog stawał się coraz bardziej popularny.

Sam znam 3 języki obce. Może się to wydawać niewiele – szczególnie porównując z poliglotami, których liczniki wybiły już 10 i więcej.

Z drugiej strony posiadam jeszcze kilka cennych umiejętności, dzięki którym w dużej mierze teraz widzisz ten artykuł.

Jestem całkiem niezły w łączeniu kropek, zbieraniu informacji i ich porządkowaniu.

Jestem specjalistą w byciu początkującym, więc dobrze umiem się wczuć w Twoją skórę. Jestem kimś, kogo Emilie Wapnick nazywa multipotentialite – osobą o wielu zainteresowaniach. (Och, nawet nie wiesz, jak mi te wystąpienie pomogło!)

Wierzę, że ten artykuł będzie w stanie Ci pomóc. Jeżeli tak się nie stanie – nie wahaj się napisać.

Jednak proszę, zrób to w komentarzach. W taki sposób pomożesz innym, a blog stanie się bardziej widoczny.

Dziękuję.

Cały poradnik będzie Cię prowadził za rączkę. Napisałem go tak, żeby był użyteczny dla jak największej grupy Polaków.

Miejscami – na przykład w rozdziale z technikami – będę dawał Ci większą swobodę w działaniu.

Skąd właściwie wziąłem całą tę wiedzę? Bazuje ona na książkach, artykułach, badaniach naukowych, doświadczeniach poliglotów (co z różnego pieca chleb jedli) i własnych. Właśnie dlatego mam nadzieję, że uznasz ten artykuł za cenne źródło informacji i będziesz tutaj regularnie wracał.

W żadnym razie nie twierdzę, że opisane przeze mnie sposoby są najlepsze z dostępnych. Moim celem było maksymalnie uprościć proces i nie wchodzić zbyt głęboko w szczegóły.

Rzeczy, które tu opiszę, nie są moją rewelacją – ja je tylko zebrałem z różnych źródeł, dodałem trochę swoich doświadczeń i starałem się dopasować do umiejętności i możliwości Polaka.

Co to właściwie znaczy? Mógłbym Ci dawać rady takie jak: zacznij rozmawiać od pierwszego dnia, ale i tak wiem, że na 95% tego nie zrobisz.

Takie zalecenie znajduje się prawie we wszystkich poradnikach. Jakoś nie widać, żeby każda osoba, która taki artykuł przeczytała, stawała się poliglotą.

Jasne – takie podejście jest skuteczne. Z drugiej strony brak w tym praktyczności. Mało kto na coś takiego się zdecyduje.

Jednak nie spodziewaj się, że podsunięte przeze mnie rozwiązania spowodują, że nauczysz się języka obcego w kilka dni. Przedstawiam cały proces, z dość długim okresem przygotowań – o którym tak dużo ludzi zapomina, a który jest absolutnie kluczowy.

Bez dalszego przeciągania – przejdźmy do mięska.

PRZYGOTOWANIA – ZAPOMNIANY ELEMENT UKŁADANKI – ROZDZIAŁ 1 

Jest to pierwszy i najważniejszy rozdział tego poradnika. Absolutnie kluczowe jest to, żebyś wykonał kroki, które za chwilę Ci przedstawię.

Możesz zapytać dlaczego?

Pozwól, że odpowiem pytaniem na pytanie:

Czy kiedykolwiek:

  • Porzuciłeś naukę języka obcego, bo stwierdziłeś, że teraz nie masz na to czasu?
  • Zrezygnowałeś z nauki języka po miesiącu, dwóch albo trzech?
  • Uczyłeś się tylko dlatego „bo fajnie jest znać kolejny język obcy” albo „bo porozmawiam ze znajomymi”?
  • Odpuściłeś albo nie zacząłeś nauki języka obcego, bo stwierdziłeś, że nie masz talentu/jesteś za stary/i tak nie dasz rady/uczyłeś się i nie przyniosło to efektów lub miałeś inne ograniczające przekonanie?
  • Nie widziałeś postępów w nauce, bo bałeś się popełniać błędy?
  • Zacząłeś, a później przestałeś uczyć się języka obcego, bo stwierdziłeś, że jednak nie jest to warte Twojego wysiłku?

Liczę na to, że już powoli rozumiesz, dlaczego solidne przygotowanie się jest takie ważne.

Gdybym miał osiem godzin na ścięcie drzewa, spędziłbym sześć na ostrzeniu siekiery. ~ Abraham Lincoln

Zazwyczaj w takich poradnikach jak ten – o nauce języka obcego znajduje się rozdział o przygotowaniach. Niemniej jednak często temat ten jest traktowany po macoszemu i bez podkreślania ogromnej wagi tego etapu.

Koniec końców mało osób w ogóle zaczyna – i w konsekwencji nawet nie korzysta z tych wszystkich wspaniałych metod, które można znaleźć w książkach i artykułach.

Jak zatem poprawnie się przygotować i położyć solidny fundament pod naukę języka obcego?

Czy na pewno warto?

Pierwszym krokiem będzie zdecydowanie, czy w ogóle chcemy się zabrać za naukę.

Co to za absurd!? Jasne, że chcę!

Prawdopodobnie próbowałeś kiedyś schudnąć albo nabrać masy mięśniowej. Wyobrażałeś siebie w swoim idealnym ciele – jak będzie fajnie, jak ludzie będą Cię podziwiać i to jak wzrośnie Twoja pewność siebie.

Więc zacząłeś ćwiczyć i dobrze się odżywiać.

Rzeczywistość po chwili okazała się brutalniejsza, niż się tego spodziewałeś.

  • Nie możesz wyjść ze znajomymi (bo masz trening).
  • Nie zjesz pizzy ze swoją drugą połówką (bo bilans kaloryczny nie będzie się zgadzał).
  • Nie masz rano na nic czasu (bo musisz go poświęcić na gotowanie).
  • Nie masz czasu dla znajomych (bo musisz się dokształcać w dziedzinie treningu).

Po jakimś czasie doszedłeś do wniosku, że też przecież jesteś człowiekiem. Chcesz coś dobrego zjeść i wyjść ze znajomymi. W wyniku tego porzucasz swoje ambitne plany.

Co więc zrobiłeś źle?

Ochoczo zabrałeś się do realizowania celu, bez patrzenia na drugą stronę medalu – na konsekwencje jakie dane postanowienie przyniesie dla Ciebie i Twojego otoczenia.

To samo dotyczy nauki języka obcego. Zanim w ogóle zaczniesz się angażować, musisz rozważyć, czy teraz jest czas, w którym warto się za to zabierać.

Aby rozwiać nasze wątpliwości, wykonamy pierwsze ćwiczenie. Bardzo ważne jest, żebyś nie pominął żadnego z nich – a będzie ich kilka w całym artykule. W innym przypadku możesz skończyć tak jak zawsze – zrezygnowany i z miernymi wynikami.

Twoim zadaniem jest wypisanie w punktach wszystkich zysków i strat. Nie musi ich być tyle samo w każdej kolumnie i nie musisz wypełniać wszystkich komórek – najważniejsze jest to, żeby wszystko, co napiszesz, było zgodne z prawdą.

Czy na pewno warto #1 ćwiczenie

Czy na pewno warto #2 ćwiczenie

Po wypisaniu całości czas na przyznanie oceny ważności dla każdego punktu. (gdzie 1 oznacza, że ta rzecz bardzo mało Ci przeszkadza, a 5, że jest dla ciebie bardzo ważna)

Na końcu dodaj wszystkie punkty z zysków i podziel je przez sumę ze strat. Jeżeli wynik wyjdzie większy niż (1,7), to znaczy, że możesz startować z nauką Twojego wymarzonego języka obcego. Jeżeli wynik wyszedł mniejszy, zasięgnij po wskazówki z dalszej części tego artykułu.

Poniżej znajdziesz zilustrowany przykład.

Czy na pewno warto #1 ćwiczenie przykład

Czy na pewno warto #2 ćwiczenie przykład

Zysk: „Czuję się pewny siebie” otrzymało 5 punktów – to znaczy, że jest to dla mnie bardzo ważne i jest jednym z głównych powodów, dla którego to robię.

Strata: „Nie mogę poprawić sobie humoru czymś słodkim” otrzymało 1 punkt – to znaczy, że nie ma to dla mnie dużego znaczenia i nie jest czymś, czego brak będzie mi przeszkadzał.

Przy zsumowaniu Zysków wychodzi nam 23, natomiast w przypadku Strat jest to 11. Przy podzieleniu pierwszego przez drugie otrzymujemy 2,1. Oznacza to, że zyski przeważają w dużej mierze nad stratami. Możemy zacząć realizować nasze postanowienie.

Czy na pewno warto #1 ćwiczenie wyniki

Co jeszcze daje Ci to ćwiczenie?

Z góry dowiadujesz się o przeszkodach, które napotkasz. W związku z tym będziesz w stanie się na nie zawczasu przygotować.

Wskazówka:

Nie pisz zbyt ogólnie. Trzymając się postanowienia o schudnięciu nie pisz „lepsze zdrowie” bo co to właściwie znaczy? Zamiast tego zadaj sobie pytania:

  • Co mi to daje, że mi to daje?
  • Czyli co będę miał z tego, że będę miał lepsze zdrowie?

Lepsze samopoczucie, mniejsza senność, więcej energii, brak problemów z żołądkiem. Rozbijaj do momentu, kiedy dana korzyść będzie do Ciebie silnie przemawiała.

Pobierz gotowy szablon – Zdecyduj, czy na pewno warto.

Żeby szablon działał prawidłowo, musisz go pobrać na swój dysk.

Mój wynik jest mniejszy niż 1,7! Czy to już koniec?

Niekoniecznie.

  • Zbierz więcej informacji na temat korzyści, które przynosi nauka języka obcego – może ma jeszcze jakieś zalety, o których nie wiesz? Nie wahaj się zainwestować czasu w poszukiwania.
  • Wyobraź siebie za 10 lat i pomyśl, że opanowałeś wymarzony język obcy. Być może z perspektywy czasu straty nie mają takiego znaczenia, jak się to teraz wydaje. Co by powiedziała Twoja przyszła wersja siebie, gdybyś jednak nie nauczył się języka obcego?

Jeżeli jednak mimo tego bilans wychodzi ujemny, to być może w danej chwili po prostu nie powinieneś zabierać się za naukę języka obcego.

Może masz teraz zbyt dużo obowiązków? Może masz już na głowie spore postanowienia, które mocno Cię angażują? Może Twoje dzieci są w momencie, kiedy potrzebują największego wsparcia? Może musisz teraz wyrabiać dużo nadgodzin w pracy?

Nie wiem.

Cokolwiek to jest, poczekaj na bardziej odpowiedni moment. Uważaj jednak, żeby oczekiwanie nie przerodziło się w wieczność.

BUDOWANIE TRWAŁEJ I GŁĘBOKIEJ MOTYWACJI

Gdy już na pewno wiesz, że chcesz zabrać się za naukę języka obcego, możesz przejść do poszukiwania dlaczego – prawdziwego powodu, dla którego coś robisz.

Czy słyszałeś kiedyś o ćwiczeniu, które mówi o tym, żeby przed rozpoczęciem czegokolwiek zadać sobie pytanie „po co to właściwie robię”?

Ja wiele razy.

Wszystko ma na celu wzbudzić Twoją motywację i popchnąć Cię do działania. Jednak moim zdaniem taka technika w dłuższym okresie (a bardzo często nawet i w kilkudniowym) po prostu nie działa.

Okej – przyjmijmy, że byłeś na tyle zdeterminowany, że zdecydowałeś się wykonać takie ćwiczenie. Zaczynasz więc wypisywać swoje powody:

  • Będę mógł porozmawiać z miejscowymi za granicą.
  • Dostanę podwyżkę.
  • Nie będę musiał się więcej wstydzić, że nie umiem angielskiego.
  • Inni będą mnie podziwiać.
  • Nie stracę pracy.

Brzmi znajomo? W tym ćwiczeniu nie ma nic złego, ale powinna to być jego mała część, a nie całość.

Najczęściej (więc nie zawsze!) takie pierwsze motywatory – powody, dla których coś robisz – są nieprawdziwe. Kierujesz się powierzchowną marchewką (czymś, czego chcesz tylko z pozoru) albo kijem (możliwością poniesienia straty).

To drugie akurat jest dobrze wyjaśnione.

Wyobraź sobie, że jesteś człowiekiem pierwotnym, a w krzakach usłyszałeś szelest. Może to być zarówno zajączek, jak i drapieżnik, który z łatwością może Cię odesłać na tamten świat. Co wybierasz? Zajączka zawsze można upolować kiedy indziej, a życia już nie odzyskasz.

W przypadku nauki języków może to być:

  • Obawa przed utratą pracy.
  • Wstyd.
  • Strach przed oblaniem egzaminu.

Powierzchowna marchewka to zazwyczaj coś, co wydaje nam się, że chcielibyśmy mieć. Często złudnie.

Dlaczego?

Bo rzeczy, których pragniemy, są bardzo często narzucane. Na przykład przez bliskich, media, społeczeństwo. Nie zastanawiamy się, dlaczego czegoś chcemy. A to nie dobrze.

W przypadku nauki języków może to być:

  • Awans.
  • Większe poczucie własnej wartości.
  • Zwiększona atrakcyjność u drugiej płci.

Takie powody mogą motywować, ale zazwyczaj nie zrobią tego na dłużej niż na kilka dni.

Nie są Twoje. Bo wynikają ze strachu, wstydu, chęci posiadania czegoś, czego naprawdę nie chcesz.

Czy jest zatem jakieś inne wyjście?

Jest!

Zamiast kończyć ćwiczenie w tym miejscu, do każdego motywatora zadaj pytanie:

Dlaczego jest to dla mnie ważne? Co mi to daje, co to powoduje?

Weźmy wcześniej wypisane:

  • Większe poczucie własnej wartości.

Zadajemy pytanie:

Dlaczego większe poczucie własnej wartości jest dla mnie ważne? Co mi to daje, co to powoduje?

Odpowiedź może brzmieć:

  • Bo wtedy bardziej czuję się sobą.

Następnie powtarzamy cały proces. Bierzemy:

  • Bo wtedy bardziej czuję się sobą.

i zadajemy pytanie:

Dlaczego czucie się sobą jest dla mnie ważne? Co mi to daje, co to powoduje?

Pytanie zadawaj do momentu, aż nie będziesz miał już więcej pomysłów.

Jeżeli poczujesz, że dana odpowiedź rezonuje z Tobą wyraźnie mocniej niż pozostałe, podkreśl ją. Przejdź do kolejnego motywatora (to te, które wypisałeś w pierwszej części ćwiczenia) i powtórz procedurę. Rób tak do momentu, aż znajdziesz dwa z grupy „mocnych” – z tymi, co szczególnie z Tobą rezonują.

Podążając taką metodą, znajdziesz swoje prawdziwe “dlaczego?”. Całość ćwiczenia może zająć godzinę albo dwie – jest to jednak wkład, który się opłaci.

Jeszcze raz przytoczę cytat Lincolna:

Gdybym miał osiem godzin na ścięcie drzewa, spędziłbym sześć na ostrzeniu siekiery ~ Abraham Lincoln

Dodatkowo chciałbym zwrócić Twoją uwagę na kilka rzeczy:

  • Motywatory mogą się zmieniać razem z Tobą – jeżeli czujesz, że stare nie mają na Ciebie więcej tak pozytywnego wpływu, jak wcześniej, to znak, żeby powtórzyć analizę.
  • Nie wstydź się – ćwiczenie jest tylko dla Ciebie, nikomu nie musisz go pokazywać. Najważniejsze jest, żebyś pisał to, co naprawdę czujesz.
  • Możesz czuć się głupio – jest to zupełnie normalne, gdy zaczynamy szukać swoich prawdziwych powodów, dla których coś robimy. Nie przerywaj!
  • Nic nie szkodzi, jeżeli motywują Cię rzeczy, z których do końca nie jesteś dumny. Jeżeli rozwijasz się osobiście, z czasem powinno się to zmienić.

Poniżej możesz znaleźć grafikę z przykładem, gdzie widać rozwinięcie dwóch motywatorów:

głęboka motywacja przykład

przykład pochodzi z poradnika na temat snu. Możesz go pobrać, wypełniając formularz:

Jak jeszcze możesz wykorzystać wyniki tego ćwiczenia?

Zawsze, gdy poczujesz niechęć do nauki języka obcego, przywołaj jedno z silnych haseł.

Docelowo używaj tylko jednego. W taki sposób jest o wiele łatwiej zautomatyzować nawyk.

Co mam na myśli?

Chodzi o to, żeby zawsze – w momencie, gdy nie chce Ci się uczyć angielskiego, niemieckiego, hiszpańskiego – dane hasło automatycznie przychodziło Ci do głowy. A jest to o wiele łatwiejsze w realizacji z jednym hasłem niż z kilkoma.

Po przypływie energii w reakcji na dany motywator od razu zabierz się do działania. W innym przypadku bardzo prawdopodobne jest, że wrócisz do punktu wyjścia.

Działaj na zasadzie „Rób szybko, zanim zorientujesz się, że Ci się nie chce”

USUWANIE SZKODLIWYCH PRZEKONAŃ

Jest to ostatni przystanek, na który musimy zwrócić uwagę, zanim zaczniemy właściwą naukę języka obcego.

Negatywne przekonania bardzo często uniemożliwiają albo znacznie utrudniają nam dotarcie do celów, które sobie stawiamy.

Czym właściwie jest przekonanie? Przekonanie to tak naprawdę nasza wiara w coś, która może mieć różną intensywność. Możemy ją na przykład określić w procentach.

Mówiąc: Nie jestem wystarczająco zdolny żeby nauczyć się języka obcego.

W rzeczywistości twierdzisz:

Jestem na 60/70/80% pewien, że nie jestem wystarczająco zdolny, żeby nauczyć się języka obcego.

Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację. ~ Henry Ford

Naszym celem jest dojście do momentu, kiedy na 99% będziesz pewien, że jesteś w stanie zrobić to, co sobie założyłeś.

Po co?

Bez tego będziesz ciągle podkopywał swoje osiągnięcia – wszystko koniec końców będzie Ci mówiło, że jednak nie dasz rady.

Nie pozwól na to.

Zabierzmy się za ten zaciągnięty hamulec ręczny, który być może w dużej mierze powstrzymuje Cię przed działaniem.

Muszę Cię jednak przestrzec.

Praca nad przekonaniami nie jest łatwa i trwa ona tak naprawdę całe życie. Jest to bardzo szeroki temat, a jednocześnie problem, który dotyczy każdego.

No bo co byś teraz robił, gdybyś się nie wstydził, nigdy nie zastanawiał się, czy dasz radę, albo w ogóle nie przejmował się opinią innych?

Prawdopodobnie zupełnie inne rzeczy od tych, które robiłeś do tej pory. Na przykład wyszedłbyś w tym momencie z domu i zaczął zagadywać wszystkich po angielsku.

Ja też pisząc ten artykuł mam regularnie powracające myśli:

  • Kim Ty jesteś, żeby mówić jak uczyć się języka obcego?
  • Przecież jeszcze tyle jest do napisania. Nie dasz rady tego zrobić.
  • I tak nikogo nie będzie to obchodziło, po co to piszesz?

Jeżeli czytasz ten artykuł, to znaczy, że wygrałem z nimi bitwę. Wojna niestety nadal trwa.

Prowadziłem kiedyś zajęcia z języka niemieckiego dla dwóch kobiet, które miały dwa miesiące na opanowanie podstaw.

Pewnego razu jednej z Pani nie było na zajęciach. Nie przyszła, bo siedziała piętro wyżej, rozmyślając czy w ogóle da radę, czy podoła, bo przecież jest już w średnim wieku, bo przecież ma tylko dwa miesiące, bo przecież nigdy nie uczyła się niemieckiego.

Trzymana przez szereg ograniczających przekonań zrezygnowała nawet z podjęcia próby.

Całe szczęście miała w tym czasie drugą osobę, która w nią wierzyła i naprowadziła na właściwe tory. Na następnych zajęciach już się regularnie pojawiała. Koniec końców oczywiście dała radę i pojechała do Niemiec.

Jesteś wypadkową 5 osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu ~ Jim Rohn

Dlatego tak ważna jest praca nad tym obszarem. Jeżeli wcześniej tego nie robiłeś, to zacznij teraz.

Jeżeli nie postanowisz przyjrzeć się sobie już na samym początku to wcześniej czy później Twój umysł Cię zaatakuje – będzie robił to tak długo, aż zrezygnujesz.

Jak walczyć ze szkodliwym przekonaniem?

Na początku zidentyfikuj, które z błędnych przekonań ogranicza Cię najbardziej.

Przykłady:

  • Próbowałem, ale mi nie wyszło.
  • Boję się popełnić błąd.
  • Nie dam rady.
  • Nie mam efektów.
  • Nie mam talentu.
  • Nie mam czasu.
  • Jestem zbyt stary.
  • Nie umiem się skupić.
  • dowolne inne

Wykonaj następujące ćwiczenie.

Po pierwsze ujmij swoje szkodliwe przekonanie w zdanie.

  • Tyle razy już próbowałem nauczyć się języka obcego. Nigdy mi nie wyszło i teraz też na pewno mi nie wyjdzie.

Następnym krokiem będzie stworzenie myśli balansującej. Żeby to zrobić, wypisz najpierw twierdzenia i fakty, które potwierdzają prawdę Twojego szkodliwego przekonania. Przykłady do powyższego:

  • To pewnie kwestia talentu.
  • Już 3 razy byłem na kursie, tyle zapłaciłem i nic z tego nie wyszło.
  • W szkole zawsze byłem słaby z języków obcych.

Teraz obalające.

Kwestia jest trochę trudniejsza, bo nie zawsze będą one pod ręką tak jak te pierwsze.

Poszukaj książek, przykładów, dowodów, które obalą Twoje stwierdzenie. Mogą to też być małe lub większe osobiste sukcesy, które kłócą się z prawdziwością szkodliwego przekonania.

  • Benny Lewis również miał wiele porażek. Był 6 miesięcy w Hiszpanii, a nauczył się zaledwie kilku zdań. Teraz jest poliglotą.
  • W szkole jest przestarzały system nauczania. To nie moja wina, to wina szkoły.
  • BetterAdrian był słaby z języków obcych w szkole, a teraz mówi po angielsku, włosku i niemiecku 🙂
  • Kiedyś uczyłem się intensywnie przez tydzień i widziałem efekty.

Tak jak wcześniej napisałem, korzystaj z różnych źródeł, żeby znaleźć argumenty obalające przekonanie.

Benny Lewis w swojej książce Fluent in 3 Months opisuje 20 najbardziej popularnych mitów związanych z nauką języka obcego.

W tym artykule również znajdziesz kilka stwierdzeń obalających mity – Google Tłumacz spokojnie sobie poradzi.

Po wypisaniu argumentów potwierdzających i obalających czas na stworzenie twierdzenia balansującego. W tym przypadku może ono wyglądać tak:

To prawda, że wcześniej wiele razy próbowałem nauczyć się języka obcego, ale jeżeli Benny Lewis po wielu porażkach mógł się nauczyć języka obcego, to ja też mogę.

Zbierz tyle informacji i argumentów obalających przekonanie, żeby stworzone twierdzenie balansujące faktycznie z Tobą rezonowało i dodawało Ci sił.

To nie mnie, mamę, tatę, ciotkę, wujka masz przekonać – tylko siebie.

Masz jakieś przekonanie, na które nie znalazłeś argumentów obalających? Daj znać w komentarzach.

Następnym razem, kiedy pojawi Ci się Twoje negatywne przekonanie, albo coś, co mogłoby je wesprzeć, wykonaj następującą rzecz – od razu użyj swojego twierdzenia balansującego.

Nie daj myślom zakorzenić się w głowie.

Możesz wypisać kilka twierdzeń balansujących, ale unikaj stosowania więcej niż jednego argumentu i kontrargumentu w jego obrębie.

Z czasem wybierz te, które działa na Ciebie najlepiej.

Został nam jeszcze jeden, ostatni krok z tego ćwiczenia. Twierdzenie balansujące jest pomocą doraźną, jedną z ostatnich linii obrony.

Żeby myśl kontrująca stała się czymś więcej niż tylko wybrzmiałym w głowie zdaniem, potrzebny jest jeszcze jeden krok.

A jest nim działanie…

Rozczarowany? Bardzo dobrze – rozczarowanie jest jedną z najlepszych rzeczy, których możesz doświadczyć w życiu. Dzięki rozczarowaniu lepiej rozumiesz otaczającą Cię rzeczywistość i zasady w niej panujące.

Najlepszym sposobem na zniszczenie jakiegoś przekonania jest działanie przeciw niemu – tak proste i trudne jednocześnie.

Wiec moja rada jest jedna – działaj.

Najskuteczniejsze rozwiązania są często bardzo proste – ale piekielnie trudne i wymagają konsekwencji w działaniu.

Przyjrzyj się strachowi

Nie wolno się bać, strach zabija duszę.
Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie.
Stawię mu czoło.
Niech przejdzie po mnie i przeze mnie.
A kiedy przejdzie, odwrócę oko swej jaźni na jego drogę.
Którędy przeszedł strach, tam nie ma nic.
Jestem tylko ja.
Frank Herbert – Diuna

Jeżeli Twoje działanie kiedykolwiek było hamowane przez strach, to wiesz, jak bardzo frustrujące jest to uczucie.

Zaraz pokażę ćwiczenie, które da Ci możliwość przyjrzenia się rzeczom, których się obawiasz.

Pozwoli Ci się z nią oswoić, przepracować, a w konsekwencji zdystansować i sprawi, że opór przed podjęciem następnego kroku będzie mniejszy.

Ćwiczenie wykonuj podczas całej swojej przygody z językiem obcym – zawsze, gdy dostrzeżesz nowy ograniczający Twój postęp strach.

Część z nich masz już pewnie z tyłu głowy. Jeszcze przed postawieniem pierwszego kroku. Może to być na przykład:

  • Strach do lekcji z nauczycielem, z obawy, że stwierdzi, że do niczego się nie nadajesz.
  • Strach przed odezwaniem się do innej osoby, z obawy przed wyśmianiem.
  • Strach przed rozpoczęciem nauki, z obawy przed wyśmianiem przez najbliższych.
  • Strach przed porażką – zaczniesz się uczyć i znowu Ci nie wyjdzie.

Oczywiście są to tylko przykłady i najlepiej byłoby, gdybyś się nimi nie sugerował.

Najważniejsze jest to, żebyś poprawnie zdiagnozował swój strach. Żeby to zrobić, musisz być w 100% uczciwy wobec siebie.

Pamiętaj, że to, co piszesz, jest tylko dla Twojego wglądu – zaufaj swojej intuicji i wykonaj ćwiczenie, najlepiej jak potrafisz.

Część ze strachów, które zidentyfikujesz, często wynikają z obawy przed rozczarowaniem.

Leszek Cibor na swoim kanale Przeciętny człowiek zrobił na ten temat wspaniały film – powinien pomóc zmienić perspektywę co do bycia rozczarowanym.

A o co chodzi w samym ćwiczeniu? Twoim zadaniem będzie wypełnienie trzech stron. Kolejno:

  1. Określ strach  (Co się stanie jeżeli JA …?), Wypisanie akcji zapobiegawczych i naprawczych.
  2. Wypisanie korzyści z podjęcia próby bądź wynikających z sukcesu.
  3. Wypisanie konsekwencji niepodjęcia akcji w perspektywie pół roku, roku i 3 lat.

W razie niejasności Tim Ferriss wyjaśnia wszystko w poniższym filmie (dostępne polskie napisy).

Dodatkowo przygotowałem dla Ciebie szablon – wystarczy, że go pobierzesz i zabierzesz się do roboty.

Pobierz gotowy szablon – Definiowanie Strachu

Żeby szablon działał prawidłowo, musisz go pobrać na swój dysk.

Definiowanie strachu szablon

Do kolejnej części poradnika przejdź w momencie, gdy wykonasz wszystkie powyższe ćwiczenia.

BUDOWANIE POZYTYWNEJ SAMODYSCYPLINY – ROZDZIAŁ 2

Teraz gdy przygotowania masz już za sobą, czas na pracę nad Twoją systematycznością.

W tym czasie powinieneś robić tylko to, co jest tutaj napisane i nic więcej. (chodzi oczywiście o aktywności związane z nauką języka obcego). Nie bierz też na siebie dodatkowych postanowień.

To BARDZO ważne.

W innym przypadku możesz wziąć na swoje barki zbyt dużo, co doprowadzi do Twojej rezygnacji.

Pewnie wiele razy słyszałeś od znajomych, że chętnie by robili wiele ambitnych rzeczy, ale niestety nie mają motywacji.

Przeczytaj uważnie, to, co teraz tutaj napiszę.

Motywacja nie ma tu nic do rzeczy. To bajka, iluzja, magiczne remedium na lenistwo, które na dłuższą metę nie działa.

Jak sam pewnie doświadczyłeś, motywacja raz jest, a raz jej nie ma.

Dlatego nie można na niej polegać!

Jeździłbyś autem, który co drugi dzień nie chce zapalić i jedyne co Ci pozostaje to iść na piechotę?

Wyobraź sobie dwie grupy ludzi. W jednej znajdują się osoby, które bez zbędnego gadania zabierają się od razu do działania – one po prostu robią.

W drugiej grupie natomiast panuje zasada „idealnego momentu”. Nie pójdę pobiegać, bo pada deszcz/jest za gorąco/za zimno/za wilgotno. Ci ludzie nigdy nie osiągają tego, co sobie zaplanowali.

W której grupie chciałbyś być? Bo ja w pierwszej.

Rozwiązaniem jest samodyscyplina. Od tego wszystko się zaczyna.

Ja w dużej mierze zaczynałem budować samodyscyplinę poprzez codzienną naukę języków. Pokażę Ci jak zrobić to samo.

Od dzisiaj, przez następne dwa tygodnie CODZIENNIE przez przynajmniej 5 minut będziesz uczył się języka obcego.

Po tym czasie zwiększysz ten czas do 10 minut na kolejne dwa tygodnie.

Spokojnie – zaraz wyjaśnię jak to zrobić.

Po pierwsze – ucz się z dowolnego źródła. To nie ma znaczenia. Naszym głównym celem w tym czasie nie jest nauka języka, ale zbudowanie GRAMA systematyczności i dyscypliny.

Coooo, ale 5 minut, co to w ogóle jest?

Pamiętaj, że jesteś cały czas w okresie przygotowań. W okresie gdzie Twój entuzjazm może wyprowadzić Cię na manowce jak dzieje się to codziennie u wielu osób.

Próbowałeś już swojego podejścia – nie zadziałało. Spróbuj teraz mojego.

To, że będziesz uczył się tylko 5 minut, jest najmniej istotne.

Zauważysz, że przed każdym podejściem do tych 5 minut będziesz czuł opór przed zaczęciem. Celem tego etapu przygotowań jest oswojenie się z tym uczuciem i jak największe jego zminimalizowanie.

Po drugie – mam dla Ciebie narzędzie, które ułatwi Ci cały proces.

122 badania na 44 747 uczestnikach badało najlepszą z 26 technik i ta, którą zaraz Ci pokażę, okazała się tą najlepszą.

Nie ignoruj tego.

Tak jak przy pozostałych etapach przygotowań, kluczowe jest, żebyś z tego korzystał.

Czym jest narzędzie, o którym piszę? Jest nim arkusz do oznaczania postanowienia. Niech nie zwiedzie Cię jego prostota.

Ma ogromną moc.

Arkusz jest bardzo prosty i w zasadzie składa się z dwóch rzeczy:

  • Z treści postanowienia, sformułowanego według zasad S.M.A.R.T.
  • Z kalendarza do oznaczania postępów.

Pobierz gotowy szablon – Oznaczenie Postanowienia

Żeby szablon działał prawidłowo, musisz go pobrać na swój dysk.

Szablon do oznaczania postanowienia

Zasady są następujące:

  1. Twoim zadaniem jest codzienna nauka języka obcego z dowolnego źródła przez 5 minut. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żebyś robił to dłużej. Pięć minut to minimum. Jeżeli w danym dniu uczyłeś się wymaganą, minimalną ilość czasu oznacz dzień haczykiem.
  2. Postanowienie oznaczaj codziennie rano. Zawsze odnoś się do poprzedniego dnia. W środę więc zaznaczasz, czy uczyłeś się we wtorek.
  3. Jeżeli danego dnia nie pouczysz się wymaganej ilości czasu, postanowienie oznacz krzyżykiem. W tym przypadku zachęcam Cię do wyciągnięcia wniosków. Napisz, z jakiego powodu nie wykonałeś postanowienia, i nie popełniaj tego samego błędu w przyszłości.
  4. W sytuacji, gdy nie uda Ci się wykonać postanowienia, Twój ciąg sukcesów zostaje wyzerowany. Jeżeli 8 dni z rzędu miałeś zielone haczyki, a 9 dnia krzyżyk, to żeby wejść na kolejny poziom postanowienia (minimalnie 10 minut dziennie) musisz ponownie, od początku osiągnąć serię 14 sukcesów z rzędu.
  5. Trzecią opcją jest oznaczenie postanowienia poziomą kreską. Zachowaj sobie taką ewentualność na specjalne okazje. Jeżeli jesteś chory lub masz jakąś awaryjną sytuację, to możesz się na to zdecydować. Niemniej jednak, wykonanie postanowienia trwa na tyle krótko, że z tej opcji powinieneś korzystać bardzo rzadko.

Jeżeli chcesz ułatwić sobie wykonywanie postanowienia, zastosuj poniższe wskazówki:

  • Ustal określoną godzinę/porę podczas dnia, kiedy będziesz uczył się języka.
  • Pamiętaj, że Twój dzień wygląda inaczej w sobotę i niedzielę, a więc wyżej określona godzina może być w tym przypadku inna.
  • Postanowienie wykonuj w czasie, w którym nikt nie będzie Ci przeszkadzał.
  • Baw się otoczeniem na swoją korzyść – przygotuj materiały do nauki i połóż je w widocznym miejscu.
  • Wyeliminuj ze swojego otoczenia nadmiar bodźców. Pozbądź się rozpraszaczy.

Możesz mieć wątpliwości, jeżeli chodzi o czas trwania postanowienia.

5 minut, a co ja zdążę przez ten czas zrobić? To już wolę w ogóle nie zaczynać.

5 minut to wcale niemało! W tygodniu to już 35 minut. Krótkie sesje w odstępach czasu pozwolą Ci zapamiętać więcej niż jedna trwająca 35 min. Poza tym nikt nie każe uczyć Ci się tylko 5 minut – możesz to robić dowolną ilość czasu.

Wymaganiem jest codzienna nauka przynajmniej przez 5 minut.

Pamiętaj, że głównym celem na początku nie jest nauka języka, a obycie się ze systematycznością.

Jeszcze raz przypomnę główną zasadę – żeby z sukcesem zakończyć tę część przygotowań, musisz osiągnąć 14-dniową serię sukcesów.

Co to oznacza w praktyce?

Jeżeli zdarzy się, że 14-tego dnia nie wykonasz postanowienia i wstawisz krzyżyk, to Twój licznik sukcesów ulega wyzerowaniu.

Jest to równoznaczne z tym, że musisz na nowo, przez 14 dni i bez potknięcia uczyć się języka obcego przez przynajmniej 5 minut.

Tylko tak będziemy pewni, że Twój poziom samodyscypliny jest gotowy na następny poziom postanowienia.

Poniżej możesz zobaczyć jak wygląda seria 14 sukcesów. Pamiętaj, że licznik się wyzerował po porażce w sobotę.

14 sukcesów z rzędu - oznaczanie postanowienia

Do kolejnej części poradnika przejdź w momencie, gdy osiągniesz 14 sukcesów.

14 sukcesów z rzędu za mną!

Jeżeli na swoim koncie masz 14 sukcesów z rzędu to czas na to, żeby podnieść poprzeczkę.

Skopiuj kolejny pusty arkusz i ponownie go uzupełnij z tą różnicą, że zamiast 5 minut, wstaw 10.

Uwaga!

Żeby przejść dalej, Twoja seria sukcesów musi ponownie wynosić 14.

Przykład

Jasio uczył się przez 8 dni przez 5 minut, a 9 dnia poniósł porażkę. Wyciągnął wniosek ze swojego błędu – określił konkretną godzinę w ciągu dnia, w której będzie przystępował do nauki. Dodatkowo ustawił przypomnienie w kalendarzu. Teraz jest pewien, że nie zapomni się pouczyć.

Po osiągnięciu 14 sukcesu przeszedł na drugi poziom – codzienną naukę, przez przynajmniej 10 minut. Jedenastego dnia na zewnątrz była brzydka pogoda i Jasio zrezygnował z nauki.

Jasio się zdenerwował i postanowił, że już nigdy więcej jego działania nie będą zależne od pogody. Z powrotem przejrzał swoje głębokie motywatory i wrócił do pracy.

Przez kolejne 14 dni uczył się sumiennie po 10 minut dziennie i tym samym ukończył kolejny etap tego poradnika.

Ukończyłem 5- i 10- minutowe postanowienie. Co teraz?

Nie rezygnuj z codziennego oznaczania postanowienia.

Jeżeli czujesz się na siłach, ponownie zwiększ czas.

Mam jedną uwagę – niech to będzie taka jednostka czasu, którą będziesz w stanie wykonywać codziennie.

Załóżmy, że w poniedziałek, wtorek i piątek jesteś w stanie uczyć się przez 40 minut. W pozostałe dni natomiast jest to już 30 minut – bo na przykład masz dłuższy dojazd do pracy w te dni. W takim przypadku nie ustawiaj postanowienia na więcej niż 30 minut dziennie.

Oczywiście w pozostałe dni możesz uczyć się dłużej. Chodzi nam tylko o maksymalne zachowanie systematyczności.

Zauważ, że jeżeli Twoim szkodliwym przekonaniem wcześniej było:

  • Jestem zbyt leniwy.
  • Nie umiem się skupić.
  • Mam słomiany zapał.

To teraz masz namacalne dowody, że to nieprawda. Przecież uczyłeś się tyle dni z rzędu! Jeżeli czujesz taką potrzebę, możesz stworzyć nowe twierdzenie balansujące.

Jednak to dopiero początek. Teraz gdy zbudowałeś już podwaliny dyscypliny, możemy zacząć na poważnie uczyć się języka obcego.

Gratulacje! (i mała przestroga)

Osiągnąłeś już tak wiele. Wiesz, że chcesz uczyć się języka obcego, masz głębokie zrozumienie swojego „po co” i „dlaczego”, pracujesz nad swoimi ograniczającymi przekonaniami i zbudowałeś samodyscyplinę.

Czas zająć się więc właściwą nauką języka.

Nie zrozum mnie źle, robiłeś to przynajmniej przez ostatni miesiąc. Teraz jednak będziesz miał okazję wnieść swoją naukę na wyższy poziom.

Tak jak pisałem na samym początku, chcę Ci maksymalnie uprościć proces. Nie spodziewaj się więc wymyślnych metod, nadmiernego zagłębiania się w szczegóły.

Nie dlatego, że jest to niepotrzebne.

Dopiero się przełamujesz, żeby w ogóle skutecznie i systematycznie uczyć się języka obcego. Nadmiar wiedzy może Cię wprowadzić w paraliż decyzyjny.

To sytuacja, w której masz takie ilości metod, książek, super sposobów, że koniec końców nie decydujesz się na nic.

Brzmi znajomo?

Osobiście cały czas muszę na to uważać.

Widziałem wiele takich przypadków.

Kupują kolejne książki, chodzą na szkolenia, nadmiernie ekscytują się wiedzą.

Zawsze szukają dodatkowego źródła wiedzy w nadziei, że to rozwiąże ich braki w innych dziedzinach – w tych, nad którymi Ty już pracowałeś w ostatnim czasie.

Tym samym mają złudzenie, że robią postępy.

Dlaczego to robią?

Pewnie jest wiele powodów. Moim zdaniem zachowują się tak, bo jest to po prostu łatwiejsze. „Interesowanie się” tematem jest o wiele mniej wymagające niż rzeczywiste działanie.

Tylko czy o takie „interesowanie się” nam chodzi?

Dopóki czytałem poradniki na temat pisania artykułów, to wszystko było w porządku. Podczas tworzenia pierwszego trzęsły mi się ręce. To pokazuje jak teoria różni się od praktyki.

WPROWADZENIE DO ZAGADNIEŃ EFEKTYWNEJ NAUKI – ROZDZIAŁ 3

Techniki, o których tutaj napiszę, są uniwersalne i można je stosować przy nauce innych umiejętności. Tak jest z wieloma rzeczami, które znalazły się w tym artykule – budowanie samodyscypliny, walka z przekonaniami i strachem są podwaliną do każdej zmiany.

Zastosuj je, a zobaczysz prawdziwy postęp.

Stwórz swój własny system rozmieszczonych powtórzeń

Pozwól, że będę stosował angielski skrót SRS (Spaced Repetition System) bo „system rozmieszczonych powtórzeń” wydaje mi się trochę przesadzony.

SRS to najlepsza maszyna, jaką wynaleziono na tym świecie do przyswajania wiedzy. Dzięki niej przyswoisz wiedzę maksymalnie szybko i sprawisz, że zostanie ona z Tobą na długi czas.

SRS będzie elektroniczny, a umieszczać tam będziesz wszystkie nowe słówka, konstrukcje gramatyczne, ciekawe zdania.

Jeżeli jednak jeszcze nie wiesz, czym jest SRS, to śpieszę z wyjaśnieniem.

Założenie jest proste.

Masz karteczkę z pytaniem na jednej stronie i z odpowiedzią na drugiej. Idealny moment, w którym powinieneś POWTÓRZYĆ zawarty na niej materiał, jest tuż zanim ta informacja wyleci Ci z głowy.

Dzieje się tak z powodu ilości wkładanego wysiłku. Przeznaczasz go więcej na przypomnienie materiału, który jest już na pograniczu zapomnienia, niż gdybyś robił to zaraz po zapamiętaniu karteczki.

Dzięki temu ślad pamięciowy w mózgu jest większy i informacja zostaje z Tobą na dłużej.

SRS dzięki zaprojektowanym algorytmom wyznacza właśnie taki moment za Ciebie i to dla dowolnej liczby karteczek jednocześnie. Następnie umieszcza je w różnych przegródkach i na tej podstawie daje Ci materiał do powtórki częściej bądź rzadziej.

Ponadto możesz dołączać do fiszek zdjęcia, pliki audio. Taką karteczkę nazywa się również fiszką. Program, którego będziemy używać to ­– polecany przez wielu poliglotów – Anki.

Pozwala on na synchronizowanie karteczek z różnych urządzeń, tworzenie kilku fiszek o różnej strukturze na raz i inne – bardziej zaawansowane smaczki.

Jest on przy tym niestety bardzo mało intuicyjny w obsłudze i przestarzały w wyglądzie.

Celem tego poradnika było, żebyś miał wszystko pod nosem i musiał się jak najmniej zastanawiać „I co mam teraz zrobić?”

Z tego względu nagrałem filmik z podstaw obsługi tego programu. Wszystko, co musisz wiedzieć – przynajmniej na razie.

Dlaczego SRS jest jeszcze takie fajne?

Wykorzystujesz przeplataną naukę – powtarzasz jednocześnie słówka, zdania, konstrukcje gramatyczne oraz wymowę.

Ponadto ze względu na wcześniej opisany algorytm, fiszki będą pojawiać się w różnej kolejności. To spotęguje korzyści, które daje przeplatana nauka.

Taki sposób nauki jest o wiele efektywniejszy niż uczenie się materiału z jednej kategorii.

Przechodząc nieustannie z jednego tematu do drugiego, musisz włożyć więcej wysiłku w przypomnienie danych treści.

Pozwala to na „połączenie kropek” i zrozumienie języka jako całości.

Spójrz na to, jak przerabia się materiał w szkole.

Weźmy na przykład lekcję matematyki. Nauczyciel przedstawia jeden wzór, do którego przerabiane jest kilka zadań. Następnie schemat się powtarza – nowy wzór i kilka kolejnych zadań.

Takie podejście nie uczy łączenia faktów, szukania związków przyczynowo skutkowych – wstawiasz jedynie liczby do wzorów.

Z przeplataną nauka jest zupełnie odwrotnie.

Uwaga!

Na początku możesz czuć, że wychodzisz na tym o wiele gorzej, niż jakbyś przyjął standardowe podejście. Z czasem jednak zauważysz, że umiesz i rozumiesz więcej.

Nie eksponujesz się biernie na wiedzę – sprawdzasz ją. W jaki sposób większość osób się uczy, gdy ma jakiś tekst do przerobienia? Czyta go 2,3,4,5 razy.

Jest to bardzo nieefektywne podejście.

Czemu?

Między innymi dlatego, że jest mało angażujące i wymaga niewiele wysiłku. Cały czas widzisz treści, które chcesz zapamiętać. Nic nie wymaga przypominania – wszystko masz przed oczami.

Korzystając z SRS, nigdy nie widzisz odpowiedzi w pierwszym momencie.

Scenariusz wygląda tak – najpierw sprawdzasz, czy pamiętasz, co jest na odwrocie fiszki. Niezależnie od rezultatu Twoich starań, za każdym razem przed obróceniem karteczki przez chwilę angażujesz swoje szare komórki na próbie odnalezienia odpowiedzi.

Wykorzystujesz algorytmy. Daną karteczkę powtarzasz w odpowiednim do tego momencie.

Dzięki temu częściej masz do czynienia z materiałem, którego zapamiętanie sprawia Ci problem. Rzadziej zaś przerabiasz ten łatwiejszy.

Pamiętasz długie na kilka stron listy ze słówkami?

Tam cały czas powtarzałeś obydwie kategorie – zarówno te cięższe, jak i łatwiejsze.

Szanuj swój czas i energię. Ucz się tego, co w danym momencie wymaga Twojej uwagi.

Jeżeli zapiszesz się na newsletter, to dostaniesz ode mnie gotowy zestaw fiszek. Miej na uwadze, że nie są one potrzebne do ukończenia procesu z tego artykułu. Są miłym dodatkiem 🙂

Będziesz mógł się ich uczyć na dwóch aplikacjach – Anki i Cram. Każda karteczka zawiera słówko, zdanie i obrazek wykorzystujący mnemotechniki.

Dzięki temu wszystko zapamiętasz bardzo szybko, czasami nawet już przy pierwszym podejściu. Jeżeli nie uczysz się angielskiego, to te karteczki mogą Ci posłużyć jako inspiracja do tworzenia Twoich własnych.

Kliknij i zobacz 3 przykładowe fiszki

Fiszka #1Fiszka #2Fiszka #3

Wiem, że zamiast ANKI możesz woleć papierowe fiszki albo inną aplikację wykorzystującą SRS. Jednak teraz korzystaj tylko z podawanych przeze mnie rozwiązań. Jak już nabierzesz obycia w nauce języków, będziesz mógł wybrać sam. Teraz korzystaj z Anki.

Od teraz wszystkie nowe informacje, które będziesz chciał zapamiętać, umieszczaj w Anki. Rób to od razu, wyrób sobie nawyk. Uczysz się słownictwa, przerabiasz książkę z gramatyki, oglądasz film na YouTube?

Miej zawsze otwarte Anki.

Stwórz fiszkę i śpij spokojnie. W innym przypadku możesz być pewien, że dana informacja wyleci Ci z głowy a Ty pozostaniesz bez nowych karteczek.

Maksymalnie wykorzystaj swój czas – trening celowy

Jesteś osobą zajętą. Wiem o tym. Masz na naukę 20 albo maksymalnie 30 minut dziennie – niewiele zważywszy na to, jak dużym wyzwaniem jest nauka języka obcego.

Dlatego chcę, żebyś wykorzystał ten czas jak najlepiej.

Istnieje coś takiego jak trening celowy, z którego założeniami chciałbym Cię teraz zaznajomić. Wykonywałeś go w życiu już na pewno wiele razy. Polega on na maksymalnym wyizolowaniu umiejętności, której chcemy się nauczyć.

W treningu celowym bardzo istotne jest rozgraniczenie przyjemności od treningu.

Aby Twoją naukę można było uznać za trening celowy, musi być spełnione kilka wymagań:

  • Musi być trochę poza granicę Twoich umiejętności.
  • Jest często nieprzyjemna.
  • Musi angażować uwagę.
  • Umiejętność poddana treningowi musi być możliwie wyizolowana.

Nauka musi być trochę poza granicę Twoich umiejętności – jest to równoznaczne z popełnianiem błędów – jednak w takiej ilości, że nadal dostrzegasz większość z nich.

Wyznaczamy trzy strefy, w których możemy się poruszać:

  • Strefa komfortu – tutaj w ogóle nie popełniamy błędów.
  • Strefa wysiłku – tutaj sporadycznie popełniamy błędy i jesteśmy w stanie je wyłapać.
  • Strefa paniki – popełniamy tyle błędów, że przestajemy je zauważać.

Jeżeli kiedykolwiek słyszałeś o całkowitym zanurzeniu językowym, to prawdopodobnie chodziło właśnie o przebywanie w strefie paniki.

Idealny przykład: Osoba, która w ogóle nie zna języka, wyjeżdża za granicę. W takiej sytuacji, załatwienie nawet najmniejszej sprawy, kosztuje wiele wysiłku zarówno mentalnego jak i umysłowego.

Taka osoba mówiąc popełnia tyle błędów, że nie jest w stanie dokonać refleksji nad nimi (omówimy to w dalszej części artykułu) – bo zwyczajnie ich nie zauważa.

Skuteczność takiej metody zależy od stosującej jej osoby. Rzucenie się na głęboką wodę może pozwolić na zrobienie bardzo szybkich postępów, ale może też przynieść efekt odwrotny do zamierzonego – totalnego zrezygnowania i pogłębienia się negatywnych przekonań.

Z tego powodu unikamy zarówno strefy komfortu, jak i strefy paniki. Miejsce, na którym nam zależy, to strefa wysiłku. Mówiąc inaczej chcemy wykonywać trening celowy.

Jest często nieprzyjemny – To wynika poniekąd z powyższego punktu. Trening celowy wykracza lekko poza Twoje umiejętności, wymaga od Ciebie wysiłku, sprawia, że się męczysz – koniec końców takie doświadczenia są mniej lub bardziej nieprzyjemne.

Chociaż nie zawsze tak jest.

Z mojego doświadczenia wynika, że do „nieprzyjemności” można się przyzwyczaić. Im dłużej coś robisz i im częściej widzisz pozytywne tego rezultaty, tym uczucie dyskomfortu staje się dla Ciebie lżejsze do zniesienia.

Czasami jest wręcz uzależniające.

Bez niego czuję, że po prostu nie daję z siebie wszystkiego i idę na skróty. Jest to jednak tylko moje osobiste odczucie, więc traktuj to z przymrużeniem oka.

Jeszcze jedna uwaga – sama nieprzyjemność nie jest jednoznaczna z wykonywaniem treningu celowego.

Umiejętność poddana treningowi musi być możliwie wyizolowana – Być może uczyłeś się kiedyś jeździć samochodem. Nie? Nic nie szkodzi – bez tego również zrozumiesz istotę zagadnienia.

Jednym z zadań na egzaminie jest umiejętność ruszania autem w momencie, gdy stoi ono na pochylonej powierzchni.

By nauczyć się takiej umiejętności, Twój instruktor zabiera Cię na specjalnie wyznaczone do tego miejsce na placyku do ćwiczeń – kawałek pochylonej górki.

Tam możesz bez przeszkód raz po razie trenować docelową umiejętność.

Nie udało się?

Pięć sekund i już jesteś gotowy na kolejną próbę.

Dzięki takiemu podejściu i wskazówkom dobrego instruktora już po niedługim czasie opanujesz tę umiejętność.

To jest przykład wyizolowania umiejętności, której chcesz się uczyć. Jednocześnie taki trening możemy nazwać treningiem celowym.

Teraz wyobraź sobie inną sytuację – instruktor nie zabiera cię w wyżej opisane miejsce. W ciągu kilkudziesięciu godzin, które musisz „przejeździć”, tylko 5 razy zdarza się, że musisz ruszyć z miejsca pod górkę.

Stojące z tyłu samochody, presja instruktora i strach przed spowodowaniem kolizji powodują, że znajdujesz się w strefie paniki i nie masz czasu na zastanowienie się nad następnym krokiem.

W końcu jakoś ruszasz – jednak daleko jesteś od stwierdzenia, że nie będziesz miał problemów z tym zadaniem podczas samego egzaminu.

Trening celowy w nauce języków obcych

No dobrze, a jak wykorzystać trening celowy w nauce języków obcych?

Masz mało czasu na naukę, a jednocześnie chcesz, żeby sesje były produktywne i skuteczne. Trening celowy to Twój numer jeden.

Poniżej kilka pomysłów:

  • Niezależnie od umiejętności, cały czas kontroluj, czy nauka nie jest za łatwa, ani za trudna. Po czym to poznać? Jeżeli Twoja uwaga ucieka i zaczynasz się nudzić – nauka jest za łatwa. Twoim celem jest przebywanie w strefie wysiłku.
  • Jeżeli czujesz, że zbyt wiele rzeczy jest niezrozumiałych ­– na przykład czytając tekst – to znajdź łatwiejszą lekturę. Podczas słuchania rozumiesz 10% treści? Zmniejsz prędkość albo znajdź coś łatwiejszego.

Trening wymowy

Za łatwe/zbyt mały wysiłek – Nie masz żadnych problemów z wymawianiem słów.

Za trudne/zbyt duży wysiłek – Masz bardzo duży problem z wymówieniem wielu albo wszystkich słówek znajdujących się w zdaniu.

Trening celowy – Masz problem z wymówieniem pojedynczych słówek w zdaniu. Spędzając nad nimi chwilę jesteś w stanie je poprawnie wymówić.

Trening słownictwa

Za łatwe/zbyt mały wysiłek – Podczas nauki słownictwa, musisz sobie przypominać tylko nieliczne z nich.

Za trudne/zbyt duży wysiłek – Większość słówek w zdaniach są niezrozumiałe lub daleko poza Twoim poziomem językowym.

Trening celowy – Nie rozumiesz pojedynczych słówek. Trochę pracy sprawia, że nie masz problemu ze zrozumieniem całego zdania.

Trening gramatyki

Za łatwe/zbyt mały wysiłek – Zdania nie posiadają żadnych niezrozumiałych zasad gramatycznych.

Za trudne/zbyt duży wysiłek – Zdania posiadają wiele zasad gramatycznych, których nie rozumiesz. Zrozumienie ich istoty wymaga od Ciebie dużej ilości czasu.

Trening celowy – Zdania są częściowo niezrozumiałe. Jesteś w stanie znaleźć przyczynę niejasności i uzupełnić braki w wiedzy.

Pamiętaj, że to tylko przykłady. Kierując się wytycznymi treningu celowego możesz go przenieść na każdy aspekt nauki języka.

Bierz pod uwagę również, że trening celowy polega na skupieniu się na jednej umiejętności. Nie ucz się słownictwa, gramatyki i mówienia na raz. 

Trening celowy sprawi, że maksymalnie wykorzystasz swój czas i zrobisz duże postępy w krótkim czasie. Kosztem Twojego wysiłku oczywiście.

Coś za coś.

Cykl Kolba – nie popełniaj tego samego błędu wiele razy

Jeżeli chcesz uczyć się skutecznie i efektywnie jakiejkolwiek umiejętności to nauka na błędach jest jedną z najważniejszych rzeczy, która Ci to umożliwi.

Jeżeli uważniej przyjrzysz się ludziom ze swojego otoczenia, zauważysz, jak często w kółko popełniają te same błędy.

Mało tego – to samo dotyczy mnie i Ciebie.

Bardzo ciężko jest jednak popełnić błąd tylko raz i już nigdy więcej tego nie zrobić. Jednak warto w pierwszej kolejności zdać sobie z niego sprawę, przeanalizować go i wprowadzić potrzebne zmiany.

Tego właśnie uczy nas Cykl Kolba. Składa się on z 4 etapów.

Cykl Kolba w nauce języków obcych

Refleksja – jest to moment, w którym świadomie zauważasz, że coś jest nie tak i szukasz przyczyny takiego stanu rzeczy. W przypadku nauki słówka może to być następująca uwaga:

„Już piąty raz uczę się od nowa tego słówka. Dlaczego tak jest? Przecież nie jest zbyt długie ani zbyt krótkie. Może to przez to, że kojarzy mi się z innym, bardzo podobnym słówkiem, a może dlatego, że nie mam z nim żadnego przykładu i w sumie to nawet jakbym je zapamiętał to i tak bym nie wiedział jak go użyć”

W trakcie refleksji wysnuwasz hipotezę, potencjalny powód, w wyniku którego popełniasz błąd. Czasami ciężko Ci będzie „w biegu” zauważyć dany problem. Dlatego warto od czasu do czasu przeznaczyć z góry zaplanowany czas na przeanalizowanie swoich ostatnich błędów.

Jednak w miarę możliwości, rób to bezzwłocznie po dostrzeżeniu błędu. Inaczej zapomnisz. Po prostu.

Wiedza – Teraz już wiesz, na czym polega Twój problem. Następnym krokiem jest sięgnięcie do wiedzy – do miejsc, w których prawdopodobnie znajdziesz rozwiązanie na swoją bolączkę.

Może ono już istnieć w Twojej głowie. W przykładzie powyżej w trakcie reflektowania pojawiło się już potencjalne rozwiązanie – wstawienie zdania do SRS ujawniające kontekst słowa.

Jeżeli jednak trafiłbyś na jakiś problem, którego rozwiązania w biegu nie byłbyś w stanie znaleźć ­­­­– szukaj. W Google, w książkach, w innych artykułach na moim blogu.

Zastosowanie – po dokształceniu się, czas na praktykę. Nie zwlekaj ze wdrożeniem tego, czego się dowiedziałeś. Zmodyfikuj SRS, dodaj zdanie, wybierz łatwiejszą czytankę, usuń rozpraszacze, dodaj kolejną mnemotechnikę, dodaj zdania do słowa itd.

Następnie cały cykl się powtarza. Doświadczasz i weryfikujesz czy wprowadzona zmiana polepszyła lub pogorszyła proces zapamiętywania.

Później, zależnie od potrzeby, reflektujesz, sięgasz do wiedzy i ponownie ją stosujesz. Możesz też stwierdzić, że kwestia została rozwiązana i zdecydować się na przerwanie cyklu.

Bardzo ważne – jeżeli pomimo wykonywania wyżej wymienionych kroków cały czas popełniasz ten sam błąd, to prawdopodobnie jest to sygnał, że Twoja refleksja trwała zbyt krótko, bądź była zbyt powierzchowna.

Czasami zdarzy się, że w ogóle nie zauważysz błędu. Tutaj również może się okazać, że Twoja refleksja jest niewystarczająca. Może to być też Twój brak wiedzy na jakiś temat – jeśli czegoś nie wiesz, to jak masz to zauważyć?

Przykład

Weź dowolne słówko z języka angielskiego. Bardzo wiele z nich wciąż źle wymawiam. Kiedyś mnie tak nauczono i od tamtego momentu ciągle popełniam ten sam błąd.

Nieważne ile czasu spędziłbym na reflektowaniu – nie doprowadziłoby mnie to donikąd.

Dopóki bym nie odsłuchał poprawnej wymowy słowa – tzn. nie sięgnąłbym do wiedzy – dopóty bym popełniał ten sam błąd, nie będąc nawet tego świadomym.

PRZYGOTUJ MATERIAŁY – ROZDZIAŁ 4

W tym rozdziale Twoim zadaniem będzie wybranie materiałów przeznaczonych do szkolenia umiejętności teoretycznych języka. A są nimi:

  • Gramatyka
  • Słownictwo
  • Wymowa

W dalszej części przedstawię Ci kilka technik i sposobów przeznaczonych do szlifowania umiejętności praktycznych.

Wyróżniamy:

  • Mówienie
  • Słuchanie
  • Czytanie
  • Pisanie

Materiałami do tych drugich na razie się nie przejmuj. Umiejętnościami tymi zajmiemy się w dalszej części artykułu.

Na początku będą nas interesowały wszystkie umiejętności teoretyczne i mówienie jako umiejętność praktyczna.

GramatykaKup JEDNĄ dobrą książkę do gramatyki. Ja bardzo lubię te z Preston Publishing, bo uczysz się poprzez przerabianie wielu przykładów. Pamiętaj, że to tylko sugestia – możesz równie dobrze wybrać inną.

Warto jednak abyś wcześniej zrobił odpowiedni przegląd i wybrał taką książkę, która faktycznie jest warta zakupu. Przejrzyj recenzje i fora.

Ważne, żebyś skupił się tylko na tej jednej, na którą się zdecydujesz – najgorsze co możesz zrobić to zacząć „zbieractwo” i większość czasu przeznaczyć na szukanie nowych materiałów i magicznych metod.

Unikaj trzymania się kurczowo jednej książki tylko dlatego, że ktoś Ci ją polecił.

Nie kupuj największej gramatyki, którą znajdziesz. Celuj w taką, która będzie dopasowana do Twojego poziomu językowego.

Słownictwo – Ponownie wybierz JEDNO źródło, z którego będziesz się uczył. Sam zaczynałem od fiszek z wydawnictwa Cztery Głowy. Cięższe słówka i te wymagające dopełnienia w postaci zdania możesz tworzyć jeszcze raz w Anki.

Jakiekolwiek źródło wybierzesz, nie decyduj się na nic zaawansowanego. Maksymalnie upraszczaj. Taki zestaw ma zawierać wszystkie podstawowe słowa. Przynajmniej na początku.

Wymowa – Bardzo ważne jest, żeby od samego początku zwracać uwagę na wymowę. Zazwyczaj do książek i fiszek masz dołączone wersje audio. Zwróć uwagę, żeby takie dodatki tam się znalazły.

Używaj ich w swojej codziennej nauce i POWTARZAJ na głos. W myślach się nie liczy.

Nie sabotuj swojej nauki.

Dlaczego warto uczyć się wymowy od samego początku?

Raz wyuczona zapuszcza głębokie korzenie. Gdy już wytworzysz nawyki, to późniejsze ich nadpisanie staje się bardzo ciężkim zadaniem. Widzę to po sobie, gdy na nowo uczę się wymowy wielu angielskich wyrazów.

Bardzo dobrym sposobem nauki wymowy jest ćwiczenie poprzez tak zwane pary minimalne. Gotowe zestawy do Anki możesz kupić od Gabriel Wynera za niewielką cenę w tym miejscu.

Jeżeli uczysz się angielskiego, to zwróć uwagę, że jest też dostępna opcja „General English Pronunciation” w wersji brytyjskiej i amerykańskiej.

Pamiętasz trening celowy?

Te fiszki pozwalają właśnie na zastosowanie takiego treningu w wymowie. Nie chcesz wydawać pieniędzy? Możesz stworzyć własne karteczki, opierając się o zasady, o których mówi Gabriel w swoim filmie.

Dostępne są też bezpłatne zestawy. Nie gwarantuję jednak, że będą wysokiej jakości.

Zabieraj się do nauki bystrzaku!

Korzystając z całej wiedzy, którą do tej pory tutaj dostałeś, ucz się przez następny miesiąc. Wiem, że to boli i pewnie kusi Cię, żeby dowiedzieć się więcej, ale póki co wstrzymaj się. Nie przeładowuj się wiedzą.

Poczekaj.

Wykorzystuj w dalszym ciągu oznaczanie celów. Jest to niezmiernie ważne. Wydrukuj tyle arkuszy, ile będziesz potrzebował.

Proponowany rozkład tygodnia:

Poniedziałek – 20 minut – nauka słownictwa (źródło, które wcześniej wybrałeś)

Wtorek – 20 minut – nauka gramatyki (źródło, które wcześniej wybrałeś)

Środa – 20 minut – uzupełnianie SRS

Czwartek – 20 minut – nauka z SRS

Piątek – 30 minut (w ten dzień masz więcej czasu) – nauka wymowy (z wersji audio dołączonych, albo z deku ANKI od Gabriela)

Sobota – 20 minut – nauka z SRS

Niedziela – uzupełnianie SRS

W ciągu całego tygodnia zaznaczaj wszystkie nowe słowa, zdania, które będziesz później umieszczał podczas sesji uzupełniania SRS.

Uwaga! Bardzo ważne jest żebyś przez ten miesiąc nie stosował żadnych metod z listy poniżej – wyjątkiem jest podrozdział o mówieniu – jego możesz przeczytać teraz.

Dostałeś wystarczającą dawkę wiedzy, żeby zacząć dalej działać. Nie powstrzymam Cię od przeczytania dalszej części artykułu – ale jeszcze raz przestrzegam – zaufaj procesowi, poucz się, a dopiero później wprowadź wiedzę z poniższej części artykułu.

NA WSZYSTKO PRZYJDZIE CZAS – był czas na nowe techniki, teraz jest czas na przyswajanie wiedzy.

Do zobaczenia za miesiąc!

SZLIFOWANIE UMIEJĘTNOŚCI TEORETYCZNYCH – ROZDZIAŁ 5

Wymowa

Oprócz minimal pairs i powtarzania za lektorem, możemy zdecydować się na inne sposoby.

Pierwszy krok: Wybierz jedną i stosuj ją przez następne dwa tygodnie w swoich sesjach nauki wymowy.

  • Wybierz swoją JEDNĄ ulubioną osobę (chodzi o sposób wymowy) z sieci i naśladuj ją.
  • Nagrywaj siebie podczas wykonywania ćwiczenia z powyższego punktu.
  • Od czasu do czasu zarezerwuj lekcję z nauczycielem.

Wybierz swoją JEDNĄ ulubioną osobę (chodzi o sposób wymowy) z sieci i naśladuj ją. Zasada jest prosta – odtwarzaj jedno zdanie, następnie zatrzymaj i powtórz to, co usłyszałeś.

Istotne jest to, żeby dana osoba, była native speakerem. Może to być film, serial, vlog – nie ma znaczenia. Uważaj jednak na osoby używające dużej ilości regionalizmów i nietypowego akcentu.

Nagrywaj siebie podczas wykonywania ćwiczenia z powyższego punktu. Sprawdź, czy Twoja wymowa pokrywa się z wymową osoby, którą naśladujesz. Jeżeli nagrywanie stwarza u Ciebie dyskomfort, strach, niechęć, cokolwiek innego to wróć do etapu przygotowań i przerób te szkodliwe przekonanie (patrz: przyjrzyj się strachowi). Jako narzędzie do nagrywania możesz użyć dyktafonu na komputerze albo na telefonie.

Od czasu do czasu rezerwuj godzinę z nauczycielem. Stawiaj na trening celowy – powiedz, że chcesz skupić się na wymowie. Zaakcentuj, że tylko ten aspekt interesuje Cię w tej sesji. Niech nauczyciel daje informację zwrotną od razu i przy każdym błędzie, ale tylko wtedy, kiedy dotyczy wymowy.

Dodatkowo możesz korzystać z genialnego narzędzia youglish. Przeszukuje on filmy na YouTube i umożliwia Ci sprawdzenie wymowy w 3 różnych wariantach.

Słownictwo

Nauka słownictwa będzie towarzyszyła Ci przez całą podróż, jaką jest nauka języka obcego. Wraz z Twoim rozwojem będziesz chciał rozmawiać poruszając coraz więcej tematów. Jeżeli zależy Ci na ciągłym postępie językowym, nigdy nie przestawaj uczyć się nowych słówek.

Podczas tworzenia fiszek do SRS możesz zastosować kilka trików, które spowodują, że staną się one przystępniejsze dla Twojego mózgu.

Pierwszy krok: Wybierz jedną ze wskazówek i stosuj ją przez następne dwa tygodnie podczas tworzenia fiszek do SRS.

Oto kilka z nich:

  • Zawsze kiedy to możliwe, umieszczaj słowo – którego chcesz się nauczyć – w zdaniu. Najlepsze będzie takie, które wywołuje jakieś emocje, albo takie, które będziesz mógł odnieść do swojego życia. Oprócz pojedynczego słowa ucz się również całego zdania.
  • Dodawaj do słówka personalne konotacje tak często, jak to możliwe. Uczysz się słówka pies? Może znasz jakiegoś psa, który zapadł Ci szczególnie w pamięć? Tak? Do fiszki dołącz zdanie – pies mojego kolegi ma na imię Malczyk. Jeżeli nie możesz znaleźć żadnego przykładu, to zadaj sobie następujące pytanie:
    • Czy możesz sobie przypomnieć pierwszy/ostatni raz, kiedy miałeś kontakt z tą rzeczą/działaniem/przymiotnikiem lub przykład kontekstu z tym słowem, które jest istotne dla Twojego życia?
  • Nigdy nie umieszczaj wielu informacji na jednej fiszce. Jeżeli czasownik ma 5 znaczeń, zrób do niego 5 fiszek z 5 różnymi zdaniami. W innym przypadku możesz ulec zjawisku, które nazywa się iluzją kompetencji.
  • Przy tworzeniu zdań kieruj się zasadą 80-20. 80% słówek w zdaniu powinno być już dla Ciebie znane, 20% nie. W innym przypadku takie zdanie będzie bardzo ciężkie do zapamiętania.
  • Dodawaj obrazki, które odstają od normy. Jeżeli uczysz się słówka angielskiego dog to wstaw takiego wynaturzonego czy abstrakcyjnego psa, którego znajdziesz w Google Grafika. Im coś bardziej będzie odstawało od rzeczywistości, tym bardziej będzie atrakcyjne dla Twojego umysłu i tym szybciej to zapamiętasz.
  • Im więcej fiszek stworzysz do informacji, którą chcesz zapamiętać, tym łatwiej wejdzie Ci ona do głowy. Postępuj tak szczególnie w przypadku informacji, których nauczenie sprawia Ci problem.

Gramatyka

  • Nie popadaj w szczegóły i przeplataj wiedzę.
  • Zapisuj do SRS niezrozumiałe konstrukcje gramatyczne.
  • Czytaj i pisz jak najczęściej.

Nie popadaj w szczegóły i przeplataj wiedzę – przeplataj teorię z praktyką. Zbytnie zagłębianie się w szczegóły zagadnień sprawi, że będziesz uczył się wolniej.

Pamiętam lekcję angielskiego, na której uczyliśmy się okresów warunkowych. Doszło do takiej sytuacji, że jeszcze bez opanowania podstawowego trybu, rozmawialiśmy o najbardziej skomplikowanych wersjach tego zagadnienia. Doprowadziło to do całkowitej sieczki w głowie na długi czas.

Rozwiązanie?

Stosuj zasadę od ogółu do szczegółu. Przechodź do bardziej zaawansowanego zagadnienia, kiedy nabierzesz pewności, że nie pomyli Ci się ono z prostszym.

Uczyłbyś się skręcać autem, nie umiejąc jeszcze w ogóle nim ruszyć?

Nie rób tego samego z gramatyką.

Zapisuj do SRS niezrozumiałe konstrukcje gramatyczne – Jeżeli jeszcze tego nie robisz, zacznij. Za każdym razem, gdy trafisz na coś niezrozumiałego postępuj według tych 4 kroków.

Czytaj i pisz jak najczęściej – czytanie wystawi Cię na wiele naturalnych konstrukcji gramatycznych. Jedna uwaga – bardzo łatwo jest czytać, domyślając się, albo zupełnie ignorując część wyrażeń.

Pamiętaj o treningu celowym – rozróżnij przyjemność od prawdziwych ćwiczeń. Za każdym razem, gdy trafisz na niezrozumiałą konstrukcję, postąp według wyżej opisanego schematu.

Pisanie pozwoli na wdrożenie nowej wiedzy. Znowu – pamiętaj o treningu celowym. Łatwo jest w kółko używać konstrukcji, które dobrze znasz. Zamiast tego weź coś ze swojego SRS.

SZLIFOWANIE UMIEJĘTNOŚCI PRAKTYCZNYCH – ROZDZIAŁ 6

Wyróżniamy 4 umiejętności praktycznie – mówienie, czytanie, słuchanie i pisanie. Pierwszą z nich zająć możesz się już teraz. Do reszty wróć, jak już będziesz bardziej rozumiał język – to znaczy, gdy opanujesz około 1000 słów i przerobisz podręcznik do gramatyki odpowiadającemu poziomowi A1.

Nie jestem zagorzałym zwolennikiem czytania od pierwszego dnia nauki. Wtedy każde słowo i konstrukcja gramatyczna jest nowa, a sprawdzanie wszystkiego wywołuje ogromną falę frustracji. Jest to więc odpowiednik strefy paniki, której chcemy uniknąć.

W momencie, gdy będziesz znał podstawowe słownictwo i gramatykę, zaczniesz czerpać o wiele więcej radości i satysfakcji z trenowania pozostałych umiejętności praktycznych.

Mówienie

Bardzo dobrze, żebyś zaczął mówić jak najszybciej. Wiem, dla 95% ludzi będzie to niesamowicie trudne.

I takie powinno być!

W tym momencie powinieneś mieć już za sobą kilka tygodni nauki. Jestem pewien, że dasz radę poskładać chociażby proste wyrażenia.

Pamiętaj o pracy nad przekonaniami, i że najlepszym sposobem na walkę z nimi jest działanie na przekór.

Pieczołowicie wykonaj ćwiczenia z pierwszego rozdziału. Jeżeli trzeba, to zrób to jeszcze raz. Wracaj do nich tak często, jak będziesz tego potrzebował.

Za każdym razem, kiedy przełamiesz się z mówieniem, będzie coraz łatwiej. W końcu Twoje błędne przekonanie przestanie istnieć, a Ty będziesz komunikował się bez problemu.

  • Zacznij mówić jak najwcześniej.
  • Cały czas mów w swoim języku docelowym.
  • Rozmawiaj na różne tematy.

Zacznij mówić jak najwcześniej – nic nie cieszy i nie motywuje bardziej niż mówienie w języku obcym. Dlatego bardzo ważne jest, żebyś zaczął mówić najszybciej jak to możliwe.

Oprócz poczynania obszernych postępów poznasz nowych ludzi i nauczysz się czegoś o kulturze.

Jak zacząć mówić inaczej niż do siebie samego? Jest wiele możliwości, często nawet bez wychodzenia z domu.

Możesz poszukać nauczyciela na:

Jest tego zdecydowanie więcej, wystarczy poszukać pod hasłem language exchange <miasto>.

Cały czas mów w swoim języku docelowym – unikaj mówienia w innym języku, niż w tym, którego się właśnie uczysz.

Rób to za wszelką cenę, nawet jeżeli będzie to bardzo frustrujące. Jeśli nauczyciel zbyt często używa języka innego niż docelowy, to go upomnij. Jeżeli to nie będzie pomagało, możesz go zmienić. Za wyjątek można przyjąć tłumaczenie gramatyki i czas, w którym uczysz się podstaw (gdy jeszcze niewiele rozumiesz).

Rozmawiaj na różne tematy – bardzo łatwo jest zacząć rozmawiać ciągle na ten sam temat. Sam popełniałem ten błąd – podczas mojego pobytu w Niemczech 90% konwersacji było o tym samym.

Otoczyłem się w ten sposób bańką i uważałem, że już świetnie znam język.

Jest to bardzo wygodne dla naszego ego, ale niebezpieczne dla naszego postępu. Dlatego cały czas stawiaj sobie wyzwania – rozmawiaj po prostu na różne tematy.

Potrzebujesz inspiracji do mówienia? Wklejam dwa filmiki, które powinny pomóc.

Słuchanie

Jeżeli chodzi o słuchanie, to mam dla Ciebie dwie wskazówki.

  • Utrzymuj zrozumienie na poziomie 60-70%. Za każdym razem, gdy trafisz na coś trudniejszego, zmniejsz prędkość albo poszukaj czegoś innego.
  • W prawdziwych sytuacjach rzadko kiedy będziesz słyszał kogoś w absolutnej ciszy, tak jak to ma miejsce w studiach nagraniowych. Na wyższym poziomie zaawansowania, dodawaj sobie utrudnienia w postaci różnych dźwięków otoczenia. Możesz użyć Nosili.

Źródła, z których możesz brać materiały do słuchania:

(Pamiętaj o niekorzystaniu ze zbyt wielu źródeł – to Cię tylko rozproszy)

  • Podcasty – znajdziesz tutaj przeróżne audycje – rozmowy, dyskusje, newsy dla uczących się, wywiady. Osobiście korzystam z aplikacji CastBox. W wyszukiwarce wystarczy wpisać dany język np. English, German, Spanish itd.
  • YouTube – Na początku możesz mieć problemy ze znalezieniem czegoś interesującego. Moja taktyka jest taka:

1. Wyszukaj kanał o tematyce, która Cię interesuje (przetłumacz dane słowo/wyrażenie w Google Tłumacz).

Wyszukiwanie idealnego kanału do nauki języka obcego #1

2. Przejdź do pierwszego wideo, które wzbudzi Twoje zainteresowanie.

Wyszukiwanie idealnego kanału do nauki języka obcego #2

3. Przejdź w zakładkę polecane/podobne i wejdź w pierwszy kanał, który wzbudzi Twoją ciekawość.

Wyszukiwanie idealnego kanału do nauki języka obcego #3

4. Rób tak do momentu, aż znajdziesz swój wymarzony kanał.

Obie opcje dają możliwość regulacji prędkości wideo i audio. Jeżeli jednak chcesz bardziej precyzyjnie manipulować prędkością wideo (np. 0.8x) to możesz zainstalować wtyczkę.

  • Seriale – dobrą praktyką jest obejrzenie dwa razy – raz z napisami i drugi bez napisów. Język napisów ustaw na język docelowy.
  • Słuchanie muzyki – może nie jest to wymarzony trening celowy, ale daje dużo frajdy i motywacji do dalszej nauki. Słuchaj piosenek i jednocześnie czytaj napisy. Muzykę możesz wyszukać na podobnej zasadzie jak kanał na YouTube.

Czytanie

Nie zaczynaj od zwykłych książek. Skorzystaj z czegoś dedykowanego dla uczniów. Takie materiały oferuje np. Edgard (tutaj i tutaj) czy zesłownikiem.

Z czasem możesz przejść do bardziej wymagających książek.

Żeby ułatwić sobie pracę z czytaniem obcojęzycznych stron, zainstaluj wtyczkę np. ImTranslator, ejoy. Obydwa rozwiązania przetłumaczą Ci dowolny tekst po jego zaznaczeniu. Nie będziesz musiał cały czas zaglądać do słownika.

Jest również możliwość przeglądania historii tłumaczeń. Na jej podstawie, będziesz mógł aktualizować swoje SRS o nowe słownictwo i zdania.

Pisanie

Pisanie jest najcięższą umiejętnością do opanowania.

Zastanawiasz się dlaczego?

Kiedy mówimy, to popełniamy masę błędów. Długie zdania rozbijamy na kilka krótszych – również w naszym ojczystym języku!

Gdy słuchamy i czytamy to części się domyślamy. Niezrozumiałe natomiast często pomijamy.

W pisaniu jest inaczej – tutaj w żaden sposób nie masz jak oszukiwać. Twoja znajomość gramatyki jest bezlitośnie sprawdzana. Nie ma opcji na skróty. Wiesz albo nie wiesz.

To sprawia, że pisanie jest bardzo wymagające. Łatwo jest o nim zapomnieć – nie rób tego. Jeżeli jest trudno, to znaczy, że idziesz w dobrym kierunku – ponownie widzimy tutaj nasz trening celowy.

Osobiście uważam, że pisanie poprawia naszą umiejętność mówienia, czytania i słuchania. Podczas pisania na spokojnie oswajamy się z różnymi konstrukcjami.

Dzięki temu możemy ich użyć np. podczas mówienia, gdzie nie mamy tak dużo czasu na zastanowienie się.

Jak ćwiczyć pisanie? Kilka wskazówek poniżej:

  • Pisz często – Nie musisz tworzyć od razu wielkich wypracowań. Pisz mniej, ale systematycznie.
  • Pisz z innymi. Możesz przetestować hellotalk i tandem.
  • Przykładaj się – pisz dwa razy wolniej, a zrób to poprawnie. Trzy razy wolniej a wstaw nowe słówka i użyj nowych konstrukcji gramatycznych. Systematycznie poszerzaj arsenał piśmienniczy, którym się posługujesz.

A oto przykład jak może wyglądać sesja wartościowego pisania z uwzględnieniem wszystkich 3 technik efektywnej nauki – cyklu kolba, treningu celowego i SRS.

  1. Na początku pisz na papierze albo w prostym notatniku, który nie będzie poprawiał Twoich błędów.
  2. Jak już skończysz, to taką wersję wrzuć do normalnego edytora tekstu. Poprawione wersje słów, wyrażeń i zdań umieść w SRS.
  3. Znajdź kogoś, kto poprawi Twój tekst. Może to być ktoś ze znajomych. Jeżeli nie masz nikogo takiego, to skorzystaj z darmowych usług korekty na iTalki i Lang-8.
  4. Poprawione wersje słów, wyrażeń i zdań umieść po raz kolejny w SRS.

Zakończenie

No i dotarliśmy do końca 🙂

Mam nadzieję, że znalazłeś tutaj dużo przydatnej wiedzy. Pamiętaj, że to praktyka jest najważniejsza. Wracaj tutaj za każdym razem, gdy czegoś zapomnisz albo będziesz chciał odświeżyć część materiału.

Jeżeli coś jest niejasne albo uważasz, że warto byłoby uzupełnić artykuł o jakieś treści, to zapraszam do sekcji z komentarzami. Na pewno odpowiem!

Mam do Ciebie jedną prośbę.

Chciałbym, żeby ten artykuł dotarł do jak największej liczby osób.

Jeżeli znasz kogoś, kto kiedykolwiek chciał nauczyć się języka obcego, to proszę podziel się z nim tym poradnikiem.

Jeżeli zdecydujesz się go udostępnić na swoim profilu to będę Ci po stokroć wdzięczny. Napisz od siebie kilka słów – takie udostępnienia są o wiele bardziej wartościowe dla mnie jak i dla Facebook’a.

Dziękuję

Kliknij i udostępnij.

Jeszcze raz chciałbym przypomnieć, że po zapisie na newsletter, dostaniesz ode mnie gotowy zestaw fiszek.

Będziesz mógł się ich uczyć na dwóch aplikacjach – Anki i Cram. Każda karteczka zawiera słówko, zdanie i obrazek wykorzystujący mnemotechniki.

Dzięki temu wszystko zapamiętasz bardzo szybko, czasem nawet już przy pierwszym podejściu. Jeżeli nie uczysz się angielskiego, to te karteczki mogą Ci posłużyć jako inspiracja do tworzenia Twoich własnych.

Kliknij i zobacz 3 przykładowe fiszki

Fiszka #1Fiszka #2Fiszka #3

 

Kilka słów o mnie!

Adrian Parafianowicz

Mam na imię Adrian i bardzo się cieszę, że tu jesteś 🙂 Kliknij zdjęcie, jeśli chcesz wiedzieć o mnie więcej!

Perełki

Darmowy poradnik PDF!

E-book jak stać się panem swojego czasu

Polub nas na Facebooku!

[efb_likebox fanpage_url=”BetterAdrian-124041831602608″ box_width=”500″ box_height=”450″ locale=”pl_PL” responsive=”1″ show_faces=”1″ show_stream=”1″ hide_cover=”0″ small_header=”0″ hide_cta=”0″ animate_effect=”No Effect” show_like_box=”0″ ]

2020-04-07T18:23:58+00:00
Przeczytaj inne:
Jak skutecznie uczyć się języków obcych - 8 nawyków, dzięki którym Twoja efektywność wystrzeli w górę
Skuteczna nauka języków obcych – 8 metod, dzięki którym Twoja efektywność wystrzeli w górę

Zamknij